Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

Powrót sowoniedźwiedzia

Tak, tak. Wrócił!

     Wczoraj po raz drugi spróbowaliśmy swych sił w czwartej edycji D&D. Drużyna znowu była dwuosobowa: drakoński paladyn Korda Thorunn, oraz elf Gizmo, łowca (grani przez Drzewca i Zarana). Podczas poprzedniej przygody ten duet splądrował kawałek splątanych podziemi i usłyszał coś o skarbach kryjących się pod ruinami Emerald Spire. Ponieważ dotychczasowe podziemia skutecznie ich zastraszyły, dwójka naszych chwatów zdecydowała się ruszyć ku kolejnym, bo przecież sama nazwa wyglądała już obiecująco. Poza tym, skądinąd wiedzieli, że Emerald Spire znajduje się co najmniej dwadzieścia dni ciągłej wędrówki od nich, nadarzała się więc okazja by nieco podreperować swoje awanturnicze umiejętności w warunkach nieco mniej ekstremalnych od dusznych lochów szalonego maga z obsesją na punkcie morderczych pułapek.

     Ponieważ w międzyczasie uznałem, że czwórka dedeków jest warta dania jej szansy, postanowiłem wygenerować na jej potrzeby świat, nazwany przeze mnie Thulk…

Najnowsze posty

The Hive of Elemental Ruin

The Price of Hubris: skażone miasto

Hexenjagd: krwawa kontrofensywa

Zamek Cragmaw

Hexenjagd: loch domyka triadę

The Price of Hubris: polowanie

Ruiny Thundertree

The Price of Hubris: The Horizon's Pride

Phandalin: zagłada domu Urchinów

Hexenjagd w Księstwach Granicznych