Bardowie

 

     Cztery miesiące temu nieoczekiwane, pierwsze w moim życiu TPK przerwało kampanię "Zejście do Avernusa"... na dosyć wstępnym etapie (bo jeszcze w Baldur`s Gate). Wykombinowałem ciąg dalszy :)

     Przy okazji spełniłem swoje stare marzenie: nigdy chyba (albo prawie nigdy) w moich drużynach nie było bardów, więc teraz nakłoniłem swoich graczy... do stworzenia całej ich kapeli! Cała piątka to bardowie! Skusiłem ich darmowymi 800 xp na start :) Nasi artyści to:

  • Carric Manthar, arogancki i zblazowany szachecki elf z Waterdeep (Teluch)
  • Ulgar Północy Wiatr, półork marynarz, gra na bębno-tarczy (Haczyk)
  • Pan Guzik, pięciokilogramowa marionetka obdarzona świadomością (i statystykami niziołka), gra na miniaturowych talerzach (Linkoln)
  • Lirion "Liroy", półelf, ludowy bohater (Drzewiec)
  • Gorgi Północno-Wschodni Wiatr, półork, brat Ulgara uprawiający pacyfizm przerywany, wokalista grupy (Jawor)
     Wymyśliłem, że oni również zostali skłonieni przez Zodga z Płomiennej Pięści do ścigania kultystów Martwej Trójcy (tym bardziej, że Zodge wiedział o ich udziale w morderstwie pewnego piekarza jakiś czas temu). Pokierowani przez pewnego elfa, Alyasa Keyeela (to jedyny żyjący bohater pierwszej drużyny) udali się w stronę feralnej łaźni, która była początkiem końca ich poprzedników. Ale zanim tam dotarli, nadziali się na krwawe uliczne starcie.

     Pięciu kultystów Bhaala atakowało wielkiego, trochę zniekształconego człowieka z maczugą (Mortlocka Vanthampura). Czterech napastników już nie żyło, ale ostatni z nich był niebezpieczniejszy - był przecież Obliczem Śmierci Bhaala. Pan Guzik przez chwilę chciał zaatakować Mortlocka, ale Gorgi rzucił nim bezceremonialnie w kultystę...

     Starcie było trudne. Oblicze Śmierci miał zdolność krótkiego ogłuszania wzrokiem oraz unikania obrażeń, więc radził sobie aż nadto dobrze. Lirion odczuł to szczególnie dotkliwie, schodząc do 2 HP... ale ostatecznie drużyna sobie poradziła. Wdzięczny Mortlock wyjawił im szczegóły wielkiego spisku: jego matka, Thalamra Vanthampur finansuje kultystów by wzniecić chaos we Wrotach... i doprowadzić do wciągnięcia całego miasta do Dziewięciu Piekieł! Pomagają jej w tym jej pozostali synowie, którzy z nienawiści do Mortlocka wysłali kultystów by go zabić... Jeden z nich, Amrik Vanthampur, rezyduje w tawernie "Pochyła Latarnia". Gorgi przekonał osiłka by ruszył tam z nimi by wywrzeć zemstę.

     Wtedy pojawili się... nowi kultyści. Kultyści Tiamat.

     Tu wielkiej historii nie ma. Bardowie zmasakrowali biedaków swoimi czarami, a ostatniego z nich dogonił Lirion, wyduszając od niego że mieli odbić z rąk pachołków Vanthampurów złoto skradzione w Avernusie samej smoczej królowej. W kampanii pojawiły się nowe wątki...

cdn

Komentarze

Popularne posty