Inwazja

 


     Nieco ponad dwa miesiące temu drużyna z Ostatniej Nadziei zderzyła się z sytuacją wyglądającą na niemal beznadziejną. Starając się dorwać Edgara, złodzieja relikwii z ich miasteczka, znaleźli go praktycznie martwego, wiszącego sobie w powietrzu jako ofiara dla Władcy Demonów. Ofiarowywał go Max, lokalny kapłan i kultysta.

     Ale bohaterowie nie zawahali się. No, oprócz Sama, niziołczego martwiaka który zaoferował się zaalarmować miasteczko i podał tyły (a tak naprawdę, to po prostu nie było Zigriina który go prowadził). 

     Sytuacja szybko eskalowała - fragmentująca się rzeczywistość nad Maxem wpuściła do naszego świata pięć średnich demonów, które na szarżę drużyny odpowiedziały kontrszarżą. Drużynie w sukurs przybiegł Arnold, nieszczęsny ojciec zabitej w poprzedniej sesji Alinki... i zupełnie niespodziewany sojusznik, reen. Przybysz...skądinąd, metalowa ośmiornica przypominająca nieco mątwy z Matrixa. Reen zabił kapłana po czym zajął walką jednego z demonów, drużyna zderzyła się więc z czwórką.

     I wygrała!!!

     Demony nie były w stanie dotrzymać pola atakującego ciągle ich plecy Pierda (goblin łotr, Carnis), T00la (automaton wojownik, Haczyk) który dzielnie starał się pełnić rolę tanka i powstrzymywał aż dwie plugawe istoty, Nyrela (aspirujący druid, Elpi) który WRESZCIE nauczył się trafiać wroga, Waltera (Teluch) który starał się być najbardziej pomocny jak mógł i Beliala (kambion wojownik, Drzewiec), który do pomocy przywołał sobie... kolejnego demona. I pieska Fiołka.

     Cztery martwe demony. Pięć, bo w międzyczasie reen zmasakrował piątego. Po czym zaatakował drużynę.

     I przestało być łatwo.

     Zanim mechanoid padł martwy, znokautował Waltera, Beliala, Arnolda, Fiołka... i definitywnie zniszczył T00la. Nyrel ("Zwyrol") widząc co się dzieje dopadł zwłok Edgara, znalazł swoją statuetkę i zaczął uciekać. Na placu boju pozostał demon Beliala i Pierd.

     I to Pierd zadał ostateczny cios. 

     Gorzkie było to zwycięstwo, okupione śmiercią T00la... i pewnego miasta. Wracający do Szarej Korony bohaterowie stali się bowiem świadkami widocznej na obrazku wyżej inwazji reenów (i czegoś jeszcze), bez trudu miażdżących opór miejscowych. Mrok Urth jeszcze się pogłębił...

Komentarze

Popularne posty