Danse macabre

     Piąty raz w Chrobacji, trzeci w otchłaniach lochów Amalryka, ponurego upiora sprzed tysiącleci. Trzecia sesja tańca ze śmiercią, która wypełnia to więzienie złowrogiego nekromanty.

     W ostatnim odcinku: sześciu bohaterów przebija się wgłąb starożytnego lochu. Jest wśród nich Tenko, półelfi łotrzyk (II poziom), który osierocony przez prowadzącego go gracza i wstrząsany eksplozjami uruchamianych pułapek (drużyna traktuje go jako testera niebezpieczeństw, Tenko robi to za dodatkowe pieniądze) nabawił się utraty przednich zębów oraz jednego ucha. No i rozdwojenia jaźni: jedna część jego umysłu, zapewne elfia, patrzy z przerażeniem na rosnącą stawkę ich wędrówki; druga (ludzka?) rzuca się w nie z obłąkańczym uśmiechem na ustach. Jest też Ledko, detaliczny hodowca krów, którego jedyna krasula została porwana przez jakiegoś obwiesia. Ledko przedzierzgnął się wtedy w łowcę (III poziom), który zamierza zemścić się za tak jaskrawą niesprawiedliwość. Jest Virion, elf wysoki który co jakiś czas uważa się za półelfa, nie dowierzając chyba w wierność małżeńską swej matki. Rozczarowany światem, został bojowym mnichem, pięścią i pałką (zazwyczaj błogosławioną) starając się go naprawić (III poziom). Jest jednooki Grundi Złote Dłonie, krasnoludzki paladyn (II poziom) szukający pieniędzy i kontraktów dla swej macierzystej gildii (zanim został bowiem paladynem, zajmował się wytwórczością i obracaniem kapitałem, jak każdy porządny karzeł). Są wreszcie dwaj elfi druidzi: zmieniający się w niedźwiedzia Bruithwir, wierzący w siłę pięści były pustelnik (III poziom) oraz wyrafinowany Cariel, wyklęty przez własne druidyczne konklawe mędrzec z głową wypełnioną mrokiem (III poziom).

Virion
     Na początku przygody drużyna znajdowała się na trzecim poziomie pięciopoziomowego lochu. Nie byli tam długo: w przeciwieństwie do poprzedniego piętra, tym razem schody prowadzące niżej odnalezione zostały niemal od razu. Zdarzyły się tylko dwa incydenty. Pierwszym było odnalezienie zwłok podróżnika sprzed kilkunastu lat, co uświadomiło wszystkim, że nie są pierwszymi straceńcami przemierzającymi tę trasę. Drugi: mała komnata wypełniona po brzegi piętnastoma szkieletami. Po dezaktywacji ich nekromantycznych więzów (Tenko skoczył wtedy, albo krótko później, na III poziom), drużyna zeszła głębiej.

     Czwarty poziom podziemi nie był już tak przyjazny... choć trochę też i był. Wyraźnie służył kiedyś Amalrykowi za skarbiec: chłopcy odnaleźli tam mnóstwo srebra i siedem magicznych artefaktów (!): Kostur Dusiciela, Pierścień Chodzenia Po Wodzie, Różdżka Magii Wojennej +1, Płaszcz Elfiego Ludu, Perłę Mocy, Rękawice Pływania I Wspinaczki oraz Fortunit. Szczególnie ten ostatni powitany został okrzykiem "no, wreszcie coś konkretnego!".

     Z drugiej strony: pojawiły się potwory wagi nieco cięższej, niż dotychczas. Po pierwsze: stwór domowej roboty nazwany roboczo kałużakiem, bo wyglądał jak bulgocząca kałuża. Całkiem skutecznie spryskał drużynę kwasem, zanim Bruithwir odparował go celnym fajerbolem (mniej więcej). Po drugie: ghule i ghast, którym udało się położyć paraliżem Tenka i Ledka, zanim pozostała czwórka zdołała zmienić je w stosy gnijącego mięsa. Po trzecie: brutalny zombie ogr, który na szczęście dla drużyny miał do pokonania spory dystans, zanim zdołał do niej dobiec. Po czwarte, najważniejsze: cztery widma, którym naprawdę niewiele brakowało, by definitywnie zabić Viriona odsysaniem wytrzymałości.

Widma na kursie zbliżeniowym...

     Całkiem intensywne i satysfakcjonujące błądzenie po lochu! Ale jego piąty poziom wciąż nie został osiągnięty...

Komentarze

  1. Jedna z lepszych sesji nie, dlatego że było sporo skarby. Klimat i przeciwnicy zrobili swoje :) Dalsza eksploracja 4 poziomu będzie na pewno ciężka, ale i dająca mnóstwa radochy a o 5 poziomie już nawet nie myślę, bo tam to już pewnie będzie jazda.
    Z mojej strony plan jest taki, aby na tym 4 poziomie dobić do 4lvl i tak wzmocniony dopiero udać się na 5 poziom no chyba, że jakimś cudem uda nam się wydostać z loszków zanim zejdziemy na 5 poziom, bo cały czas mam nadzieję na taki obrót sprawy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, to plan ambitny, bo do czwartego poziomu trochę jeszcze Wam brakuje ;)

      Usuń
    2. jakieś 1100 lub 1200 pkt co średnio liczę 13 walk ze średniakami :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty